Byle do wiosny.

Byle do wiosny – powtarzam wychodząc z paskudnej grypy, która dopadła nas i popsuła ferie. Karolka jedyna na szczęście zdrowa z babcią w Krynicy na nartach. Kalinka miała nawet zmiany w płucach, konieczne było podanie antybiotyku. Zadziałał i pozbierała się fantastycznie. Zanim go dostała, przez pierwszy tydzień chorując była słaba, ciągle spała, najchętniej kangurując. To jest niezwykłe, że od urodzenia praktycznie tak ją to kangurowanie wycisza, uspokaja, zwiększa poczucie bezpieczeństwa. Robimy z Maćkiem dzielnie za kangury, sami ledwo żyjąc w chorobie. Jestem na L4, cały dzień spędzam z Kalinką. Są plusy – mam czas, by ją obserwować, analizować jak widzi z plastrem na oku lub bez. Oczy przyzwyczaiły się już do nowych soczewek, ma już prawą i jest poprawa. Widzi lepiej, bez dwóch zdań. Także lewe oczko bardzo pozytywnie mnie zaskakuje. Moim zdaniem ostre widzenie przesunęło się dalej niż 10 cm, może nawet do pół metra. Ale oczywiście to wciąż za mało dla tak ruchliwej dziewczynki. Dziś zmotywowana przez Dorotę Maciaszek umówiłam się do pani dr Przekorackiej – Krawczyk z Poznania, zajmującej się diagnostyką i treningiem akomodacji, ruchów oczu oraz terapią wzrokowo-motoryczną u dzieci. Pani doktor ma świetne opinie, czytałam o niWP_20150204_13_14_10_ProeWP_20150205_11_40_18_Proj dużo, a dziś po rozmowie przez telefon jestem przekonana, że wiele dobrego możemy dzięki niej zrobić dla Kalinki. Za miesiąc jedziemy więc do Warszawy do prof. Prosta, a cztery dni później do niej. Nie mogę się doczekać. Kalinka wspaniale się rozwija. Codziennie coś razem robimy, rysujemy, kleimy. Jestem zmęczona, ratuję się Teletubisiami, bo jednak Kalisia samodzielnie bawi się krótko. Jestem szczęśliwa i bardzo z niej dumna. Widzę niesamowite postępy, to jak mówi i jak widzi daje mi po tych dwóch tygodniach ponownie nadzieję, że będzie dobrze. Wszystko jest po coś. Najwyraźniej ta straszna grypa też ma swoje dobre strony…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Byle do wiosny.

  1. Ewa pisze:

    Takie wpisy to lubię :)

  2. Rodzice_karola pisze:

    Nic nie dzieje się bez przyczyny. Dostrzegamy to po czasie, że mimo gorszego dnia, zmęczenia, wydarzenia w życiu jest dobrze i mamy wiecej sił :-) zauważamy te dobre cechy i pozytywnie myślimy; wszystko to dzięki takim kochanym istotom jak nasze dzieci :-) czas spędzony z rodziną w dzisiejszym zabieganym świece jest bezcenny; zatrzymanie się na chwile i obserwowanie zwykłych czynności tego małego człowieka : jak rysuje, bawi sie czy poprostu na nas śpi jest czymś wyjątkowym dla nas rodziców, bo czas płynie, dzieci rosną i to już nie wróci. Róbmy dla naszych pociech wszystko co jest możliwe żeby im ułatwić życie !
    Twoje pozytywne wpisy i myślenie zarażają innych :-) tak trzymać ! Byle do wiosny :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>