Brak wiadomości to dobre wiadomości :-)

Przywołana kilkukrotnie do odpowiedzi – dlaczego nie ma nowych wpisów na blogu, nareszcie siadam i piszę. Nie ma wpisów, bo jest dobrze. Nasze życie toczy się. Ani lepiej, ani gorzej od innych. Po swojemu. Rehabilitacja Kaliny zeszła na dalszy plan i ….bardzo mi z tym dobrze. Na pierwszym planie jak w wielkim kotle mieszają się różne rzeczy. Raz jest to moja praca, raz Karolina i jej IV klasa lub – tak jak teraz – zbliżający się obóz harcerski. Rehabilitacja jest wciąż ważna, toczy się, ale nie tak spektakularnie. Dobrze mi z tym, że snu z powiek nie spędza mi już pytanie – co widzi, jak widzi, ile widzi…Wciąż tego nie wiemy, ale Kalinka rozwija się tak wspaniale i jest tak fajna, że nie martwię się o przyszłość. Będzie co ma być, a żyć trzeba. Co ważniejsze, warto się tym życiem na co dzień cieszyć. Marzą mi się wakacje, nie wiem czy w tym roku damy radę, ale mimo to nie martwię się. Dbam o siebie i nie jestem tak zmęczona, jak jeszcze niedawno. Lato w pełni, każdą wolną chwilę spędzamy na świeżym powietrzu – oddycham…Kalinka wciąż trochę w fazie buntu, często mówi nie, ale też często mówi czego chce. Lody po żłobku, wycieczka na rower, basen. Takie ma pragnienia, które oczywiście staramy się spełniać :-) Do tego fajna sprawa – oglądanie pociągów. Blisko naszego domu, chodzimy tam na spacer z  psem. Bezpiecznie, bo tory są WP_20150501_14_09_33_ProdalekWP_20150613_18_16_55_Proo, ale widać nadjeżdżający pociąg. To fajne ćwiczenie wzroku, które wymyślił Maciek, by Kalina ćwiczyła akomodację lewego oka. Dzieje się więc samo, bez wysiłku, a Kaliś po prostu to lubi. Towarowy, osobowy, żółty, niebieski pociąg. A może czerwony? I jeszcze jedna ważna rzecz. 20 czerwca minęły dwa lata odkąd dowiedzieliśmy się o chorobie Kaliny. Rok temu jeszcze było ciężko, a w tym roku tak się złożyło, że 20 czerwca współorganizowałam w Podzamczu na Jurze Krakowsko – Częstochowskiej bieg charytatywny dla innego potrzebującego dziecka – Oliwiera Pelona. Oliwier urodził się w listopadzie w Zawierciu  bez nóżek, lewej ręki i pr06217397awej dłoni. Mały chłopiec, który potrzebuje wielkiego wsparcia. Gdyby ktoś dwa lata temu powiedział mi, że w 2015 roku będę mieć tyle energii, by pomagać innym nie byłoby mi łatwo w to uwierzyć :-) A teraz to się po prostu dzieje. Oby tak dalej.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Brak wiadomości to dobre wiadomości :-)

  1. Ania pisze:

    Oby tak dalej Olga, jaki fajny pomysł z pociągami. :)

Odpowiedz na „AniaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>