Co właściwie się stało?

IMAG0489Mam się różnie. Wydaje mi się, ze jest dobrze, ale chyba nie jest. Chciałabym gdzieś uciec i przemyśleć wszystko. W domu źle…Nie dźwigamy tego, choć wiem, ze się staramy. Doświadczam natomiast niewyobrażalnej nirwany dobrej energii od przyjaciół:-) To jest wspaniałe. Zbieramy raz jeszcze od nowa wszystkie informacje po konsultacjach na Śląsku, głównie po wizycie w Klinice Okulistycznej na Ceglanej. Bardzo się zaangażowali w przypadek Kaliny. Miała największy wydruk usg oka ze wszystkich dzieci w poczekalni, konsultację profesorską samej szefowej dziecięcej okulistyki prof. Marii Formińskiej – Kapuścik i opiekę pani docent, która wykryła wadę. Ogromne wyróżnienie, ale mało nas cieszyło to zamieszanie i zaangażowanie. Czuliśmy, że to nie jest częste i typowe. Uszkodzenie wzroku jest poważne. Niedomknięte obie tarcze nerwu wzrokowego i w lewym i prawym, phpv też w obu oczach, w lewym bardzo duże. Lewym okiem Kalina będzie widzieć prawdopodobnie tylko światło. A i to nie jest pewne. Prawe uszkodzone jest mniej, ale nikt nie daje nam wielkich nadziei. Nie operuje się tego. Coś widzi, jest uśmiechniętym i pogodnym maluszkiem i to jest dla mnie najważniejsze. Stało się. Nic nie zrobimy i nie mogliśmy zrobić wcześniej. Do uszkodzenia doszło prawdopodobnie jeszcze w życiu płodowym. Może złapałam jakąś chorobę, zobaczymy. Badania krwi mamy w przyszłym tygodniu. Ale nie mam poczucia, że koniecznie muszę znaleźć odpowiedź na to pytanie. Co to da. Życie toczy się dalej i nadal jest piękne….Mamy kontakt z Fundacją Pomocy Niewidomym w Chorzowie, bardzo chcę nauczyć się jak postępować z Kaliną, jak stymulować prawe oczko, którym coś widzi. Jest cudna. Bawi się zabawkami, sama je chrupki kukurydziane i można nie zauważyć, że jest problem. Ale widzimy, że zmysł dotyku jest lepszy niż u innych dzieci w jej wieku. Jak dotyka rączkami i ustami moją twarz czuję, że wita mnie innymi zmysłami. Jej uśmiech rekompensuje wszystko. Na pytanie „dlaczego my” odpowiadam – ” a dlaczego nie my?”. Skąd to pogodzenie się z losem? Myślę, że za szybko się pozbierałam, że też pęknę. Nie zamierzam być bohaterką, nie planuję być silna i nie chcę słyszeć, ze trafiło na silną kobietę, bo na to sił nie ma. Po prostu kocham moje dziecko, zrobię wszystko by było szczęśliwe. Jak dostanie dużo miłości to może być szczęśliwą kobietą w przyszłości. Kiedy pisze te słowa Kalina siedzi w bujadełku obok, gada i piszczy. No i jak mam płakać?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>