Czy Kalinka ma padaczkę?

Od 11 – tu dni mam piękny widok z okna. Śląsk jaki kocham – lasy, kilka szybów kopalnianych, przestrzeń i moja dzielnica. Niestety ten piękny widok roztacza się z siódmego piętra Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Jesteśmy z Kalinką na oddziale neurologii….W nocy 11 dni temu Kalinka miała bardzo dziwny, niepokojący atak. W zasadzie wyglądało to jak…porażenie, udar, padaczka…nie wiem. Nie umiała w nocy napić się z butelki, nie umiała złapać smoczka, prawy kącik ust uciekał do góry…Potem okazało się, że pIMAG1481rawa rączka i nóżka są bezwładne. Nie będę pisać o emocjach jakie nam wtedy towarzyszyły. Nie chcę ich sobie przypominać. To był koszmar. Na szczęście do jednego z najlepszych dziecięcych szpitali na Śląsku mamy 7 minut. Maciek pojechał pierwszy, ja nie byłam w stanie…zresztą musiałam czekać na moją mamę, Karolina nie mogła zostać sama. Dojechałam po godzinie. Na izbie przyjęć uspokoiłam się IMAG1486widząc, że te straszne objawy mijają. Potem była tomografia komputerowa główki. Badanie nic nie wykazało i położyli nas na oddziale. Kalinka miała już trzy razy robione eeg, nie jest idealne, ale też nie jest złe. Trudno postawić w oparciu o dotychczasowe badania jakąkolwiek diagnozę. Teraz czekamy na rezonans, który odwleka się, bo malutka łapie wszystkie szpitalne infekcje. Czekamy więc obie na czterech metrach kwadratowych. Czasem wariujemy z nudów, czasem wspaniale się bawimy. Mamy wspaniałą opiekę, lekarze wiedzą co robią, czuję się bezpiecznie. Dziś pojawił się kolejny już termin rezonansu – najbliższy czwartek. Wierzę, że tym razem się uda. Wierzę też, że wynik to nie będzie zła wiadomość. Na oddziale nie wolno mieć laptopów, gdy na chwilę wyjeżdżam ze szpitala pędzę do Karoliny, by choć trochę czasu z nią spędzić. Dopiero dziś znalazłam chwilę i dość energii w sobie, by napisać co się stało…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Czy Kalinka ma padaczkę?

  1. asia pisze:

    Dziewczyny, jesteśmy z Wami. Wierzę że to jednorazowy przypadek. Oby do czwartku, do badania i do pozytywnych wiadomości. Cieszę się, że pogoda taka kiepska dzisiaj, nie tęskno aż tak za huśtawką… całusy dla dzielenj Kaliśki.

  2. Monia pisze:

    Trzymamy kciuki, żeby wreszcie ten rezonans doszedł do sutku i żeby wyniki były ok. No i siły, żeby znieść to przymusowe siedzenie/leżenie. ZDRÓWKA dla KALINKI!

  3. Rodzice_karola pisze:

    Będzie dobrze ! Musi być ! Dacie radę dziewczyny, trzymamy z Karolkiem kciuki.

  4. Magdalena pisze:

    trzeba myśleć tylko i wyłącznie pozytywnie! mocno trzymam kciuki i szybkiego powrotu do domku!

  5. Dominika pisze:

    Hm, a ja tylko zapytam czy aby Malutka nie miała w ostatnim czasie żadnego szczepienia?

    życzę zdrowia i wiele spokoju

    • Olga pisze:

      Miała…Kilka osób zwracało już na to uwagę. Miała tzw. mmr pod koniec stycznia. Bardzo od tego momentu siadła jej odporność, zaczęła łapać wszystkie infekcje, gdy wcześniej była okazem zdrowia…Atak był po sześciu tygodniach chorowania z małymi przerwami. Generalnie na pewno była w dołku odpornościowym. Ale pytałam o to lekarzy, ich zdaniem nic nie wskazuje na to, że to po szczepieniu…

      • Dominika pisze:

        Hm, w sumienie musiałaś odpowiadać bo na pierwszy rzut oka widać że to NOP. Lekarze nigdy (albo baaardzo rzadko) potwierdzą że to po szczepieniu. Poczytaj o powikłaniach poszczepiennych. Polecam fundacje Stop NOP, szczepienia.org, Dzieciaczek z jakimikolwiek wadami, chorobami powinien mieć odroczone szczepienia, jeśli w ogóle nie zawieszone. A swoja droga takie MMR, ja zarówno świnkę jak i różyczkę miłam, nas na to nie szczepiono bo i po co? 3mam kciuki za zdrowie Malutkiej

        • Dominika pisze:

          Aha a 6 tygodni to niektórzy powiedzą, ze za długo na powikłania poszczepienne. Otóż nie, organizm jeszcze sie bronił, walczył aż w końcu zareagował jak zareagował.

        • Olga pisze:

          Bardzo dziękuję za te informacje. Jedna z pielęgniarek mówiła mi o tym, że faktycznie warto byłoby w przypadku Kaliny wziąć pod uwagę odraczanie szczepień. Ale to była luźna rozmowa. O takich rzeczach powinni mówić lekarze! No nic. Mam nadzieję, że nie będzie więcej niespodzianek, ale szczepić w najbliższym czasie nie będę…Oczywiście o NOP poczytam. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>