Efektywne widzenie – to jest ważne! Doczytajcie do pointy i Lulu:-)

Koniec chorób. Zapaleń oskrzeli, podejrzeń zapaleń płuc. DOŚĆ! Nareszcie. 6 – cio dniową serię zastrzyków z antybiotykiem Kalinka zniosła dzielnie, choć łatwo nie było. Do dziś powtarza czasami „Nie ma pik, pik. Pa pa pik pik”. Koniec chorób nie oznacza jednak końca wizyt lekarskich. Za nami dwie ważne wizyty w Warszawie, u profesora Marka Prosta i w Poznaniu. Kalinka zniosła je nadzwyczajnie. Wizyty ważne. Zacznę od końca – od wczoraj, od Poznania, od niezwykłej osoby – dr Anny Przekorackiej – Krawczyk zajmującej się m.in. diagnostyką i treningiem akomodacji oczu oraz terapią wzrokowo-motoryczną u dzieci z  niedowidzeniem. Bardzo ciężko będzie mi streścić półtoragodzinną wizytę, ale spróbuję. Usłyszeliśmy nowe fakty, ale też podsumowanie tego, co Kalina przeszła do tej pory.

Fakt nr 1

Wada wzroku Kaliny jest na tyle poważna, że jeszcze kilkanaście lat temu, może nawet kilka, byłaby skazana na bycie osobą praktycznie niewidomą. Ale już nie jest!

Podstawowa zmiana – możliwość operowania phpv i zaćmy, co perfekcyjnie przeprowadził prof. Marek Prost. Poza tym twarde lecznicze soczewki dają szansę na przekazanie do mózgu w miarę ostrego obrazu. W miarę, bo nie możemy zapominać o uszkodzonych nerwach wzrokowych. Dzięki temu, że Kalina przeszła operację i jest soczewkowana możemy ją rehabilitować i właśnie temu tematowi poświęcona była spora część wizyty.

Fakt nr 2

Nie walczymy o widzenie obuoczne – walczymy o widzenie.

Prowadzona przez nas do tej pory rehabilitacja to dobry kierunek. Stawiamy na zasłanianie oczka prawego, ale też na jego rehabilitację po odklejeniu plastra. To ważne, by utrzymać proporcje pozwalające uczyć mózg widzenia i jednym i drugim okiem. Oczywiście prawym okiem Kalina widzi znacznie lepiej i tak pewnie będzie zawsze. Kalina pracuje w domu na wartych uwagi aplikacjach, np. Baby View oraz Lulu wydawnictwa Oculino. Do tego praca w Regionalnej Fundacji Pomocy Niewidomym w Chorzowie i w żłobku Elementarz w Katowicach. Możemy, jak się wczoraj okazało, zrobić więcej. Konkretnych ćwiczeń dostaliśmy na tyle dużo, że czeka nas małe przemeblowanie w pokoju Kaliny.

WP_20150316_17_34_09_Pro WP_20150316_17_26_38_Pro WP_20150316_17_28_09_Pro

 

 

 

 

 

 

Zaczniemy, mam nadzieję wkrótce, wprowadzać ćwiczenia w życie i będę szczegółowo je opisywać.

Fakt nr 3

Dobór soczewek w przypadku Kaliny jest na bardzo dobrym poziomie.

Cieszy nas to bardzo, przynajmniej jeden ze specjalistów pomagających Kalinie jest blisko, bo w Katowicach. Poznań i Warszawa zostają na stałe wpisane w trasy podróży.

Fakt nr 4

Podobnie jak profesor Marek Prost, dr Anna Przekoracka – Krawczyk zdecydowanie odradza ingerencję w zeza. W przypadku Kalinki zez jest niewielki, a jego korekcja nie wpłynie radykalnie na poprawę widzenia.

Fakt nr 5

Najważniejsza jest efektywność widzenia.

To dla mnie kluczowe zdanie z wczorajszej wizyty. W przypadku Kaliny bardzo często ta efektywność jest  dla nas zaskakująca w stosunku do tego, co mówi teoria; ile Kalina może widzieć. Ostatnio na basenie bez soczewek sama wchodziła po schodach i zjeżdżała do brodzika. Po domu biega, na placu zabaw w parku bawi się świetnie, jeździ na małym rowerku. Dziś po wyjściu ze żłobka zauważyła autobus stojący 4 metry od nas.

DSC_0014 (2)Dr Anna Przekoracka – Krawczyk przytoczyła ciekawy przykład dziecka, które nie widząc nawet dużych liter na tablicy sprawdzającej wzrok, tuż przed wyjściem narysowało kotka. Mózg i jego zdolności są dla nas wciąż zagadką, ale i nadzieją, że Kalinka da radę. Zachwyciło mnie otwarcie umysłu na nowe rozwiązania, teorie i wszelkie nowości dotyczące rehabilitacji mózgu i widzenia.

Inne ważne fakty: oczopląs się wycisza. To potwierdził na wizycie 12 marca prof. Prost. Poza tym skok w parametrach soczewek o sześć dioptrii, w lewym i prawym oku, prawdopodobnie spowodowany był tym, że dopiero niedawno Kalisia była na tyle spokojna w czasie badania, że udało się zrobić dokładny pomiar. Oczywiście gałki także urosły, ale pierwszy powód wydaje się być istotniejszy.

Odnosząc się zatem do moich własnych obaw i wątpliwości, czy robimy wystarczająco dużo, po wizycie w Warszawie i Poznaniu jestem spokojna. Nie wiem, czy robimy wszystko – robimy wystarczająco dużo:-) Podsumowując, co robimy teraz:

1. Okulista prowadzący Kalinkę (ciśnienie w oku/dno oka/wzrost gałek ocznych/ocena poszczególnych struktur ocznych) – prof. Marek Prost
2. Kontaktolog dobierający soczewki kontaktowe – dr Piotr Jaworki
3. Optometrysta zajmujący się instruktażem ćwiczeń pobudzających wzrok, poprawiających funkcjonowanie wzrokowe, który cyklicznie weryfikuje czy i jakie ograniczenia wzrokowe występują w odniesieniu do sprawności rozwojowych adekwatnych dla wieku, wykonywanych pod kontrolą wzroku – dr Anna Przekoracka – Krawczyk i fundacja
5. Psycholog dziecięcy monitorujący poszczególne fazy rozwoju dziecka, zwracający uwagę na deficyty, przedstawiający swoje zalecenia – fundacja
6. Fizjoterapeuta czuwający nad rozwojem ruchowym, monitorujący kwestię napięć mięśniowych, postawę, zalecający ćwiczenia w tym zakresie – fundacja.

Pointa:

Mam wrażenie, że wczorajsze, ok. 40 – minutowe ćwiczenia w Poznaniu dały Kalisi bardzo dużo. Bardzo chcę jak najszybciej wprowadzić tę rehabilitację w życie, zaadaptować pewne rzeczy w jej pokoju. Wystarczą proste, tanie przedmioty kupione przez internet, zaraz do tego siadam. Zaangażowanie Maćka jest nadzwyczajne i wspaniałe i oby tak było w przypadku planowanych zmian remontowych:-). Mam ogromną nadzieję, że nie skończy się jak w dowcipie: „Jak mężczyzna powiedział, że zrobi – to zrobi. Nie trzeba mu co pół roku przypominać”.

Pointa nr 2:

Jeśli chodzi o Kalinkę często powtarzam – jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej. Dziś wierzę w to bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

Pointa nr 3:

Oculino i Lulu to coś niezwykłego nie tylko jeśli chodzi o rehabilitację wzroku. Wymyślony przez Dorotę Maciaszek bohater bardzo nam pomógł w czasie wizyty. Nie tylko dlatego, że też nosi soczewki i plaster. Kalisia go zna i rozpoznaje (pracuje na kartach Oculino). Po serii wizyt lekarskich związanych z grypą, po wizycie u profesora, przed wyjazdem do Poznania zabrakło mi argumentów – po co znowu jedziemy do lekarza… Poszłam na żywioł – coś wymyślę. Po wejściu do poczekalni zobaczyłam nie tylko karty i książeczki Lulu, ale też maskotkę – Lulu z plasterkiem. Powiedziałam przestraszonej Kalinie: „Kalisiu, przyjechaliśmy tu, bo tu mieszka Lulu. On też chodzi do tej pani doktor. Przyjechaliśmy go odwiedzić”. To pomogło bardziej, niż się spodziewałam.

Dziękuję Lulu i dziękuję Dorocie za kopniaka, by jak najszybciej przyjechać do Poznania. Wyjeżdżając wpadłam do piekarnio – cukierni… Ale to temat na innego bloga:-)

 

 

 

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Efektywne widzenie – to jest ważne! Doczytajcie do pointy i Lulu:-)

  1. Rodzice_karola pisze:

    :-) ! Nawet niewiem co napisać :-) cieszę się ogromnie ! Mocno pozytywny wpis udzielający się innym; życzymy powodzenia :-)

  2. Trzeciak pisze:

    Rewelacyjne wieści! Bardzo, bardzo! Naprawdę, to niesamowite, jak wiele zależy od naszych / Waszych działań. Gdyby proces polegałby tylko na akcji w stylu: „diagnoza = wyrok” to nie chcę nawet myśleć, jak bardzo sytuacja Kalinki byłaby gorsza. To wspaniale, że udało się tak szybko wykryć tę wadę, że tak sprawnie na nią zareagowaliście, że przeprowadzono operację i tak dalej. Naprawdę – będzie dobrze! :)

  3. Ania Kowal pisze:

    Cieszę się. :)))))))))))))))))))))))))))))))))

    Podobno wykorzystujemy tylko 14 % możliwości naszego mózgu, gdyby tak skorzystać jeszcze z kilku procent :) Może te dzieciaki potrafią :)))))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>