Kasia.

Siadam z nadzieją dodania w końcu wpisu na bloga. Miałam pisać już w zeszłym tygodniu, bardzo złym i smutnym. Zmarła bowiem cudna dziewczynka, córeczka znajomych z Gdańska poznanych przez internet i bloga, a potem osobiście w poczekalni u profesora Prosta. Rodzice od urodzenia wiedzieli, że stan Kasi nie jest najlepszy, że każdego dnia Kasia może odejść. Jej mózg miał poważne wady, wiedzieli, że któregoś dnia może po prostu nie wysłać sygnału, żeby się obudzić. Ale miałam wrażenie, ze jest coraz lepiej, kibicowałam  Marzenie, Adamowi i Kasi. 16 sierpnia po niegroźnej jak się wydawało infekcji Kasia zmarła. Smutno i źle.

Chciałam napisać, jak dużo radości daje mi Kalinka. Tak fajnie zaczęła bawić się rysowaniem, że nawet porysowany stoliczek mnie ucieszył bardzo mocno…

Może jutro o tym napiszę…

 

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Kasia.

  1. Marzena pisze:

    Dziękujemy Ci Olga. Teraz Kasia czuwa nad nami wszystkimi 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>