Popłakałam sobie, pomarudziłam, a teraz do roboty!

Dziękuję dziś bardzo wszystkim za wsparcie i ciepłe słowa. To mi dodało sił. xx ccc cx – a tych literek specjalnie nie kasuję, bo napisała je Kalinka, która na chwilę przerwała mi pisanie:-)

Już śpi i mogę podsumować dzień. Rano wizyta u doktora Jaworskiego. Potwierdził, że prawa soczewka leży dobrze, Kalinka odzwyczaiła się od niej, za często trze oczko, dlatego soczewka wypadła w żłobku. Zamówiliśmy nowe. Umówiłam się też na wizytę do profesora Prosta (marzec) i do Kliniki Leczenia Zeza w Krakowie u pani dr Ewy Wójcik (czerwiec). Najważniejsza i kluczowa będzie jednak wizyta w profesora w marcu. Poza tym dr Jaworski potwierdził, że faktycznie możemy zrobić znacznie więcej jeśli chodzi o ustawienie soczewek lub dobór ewentualnych okularów, by Kalisia widziała lepiej na odległość. Martwi mnie trochę żłobek, bo nie jest integracyjny i zaczyna nam to doskwierać, a raczej im zaczyna doskwierać Kalinka. Ale o tym pomyślę jutro. Mimo wszystko lepiej kończy się ten dzień niż wczoraj.

Kalinka tak pięknie się śmieje, tak wspaniale wygłupia się z nami. Zaśpiewała mi dziś kołysankę AAA kotki dwa..Żałuję, że nie nagrywałam. Laleczkę ukochaną w wózeczku wozi, przegląda książeczki. Nie, nie może być źle. Popłakałam sobie, pomarudziłam, a teraz do roboty!

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Popłakałam sobie, pomarudziłam, a teraz do roboty!

  1. Kasia Wrzosek -Głód pisze:

    Kalinka nam w żłobku nie doskwiera, bardzo chcemy aby zajęcia były dla Niej tak samo ciekawe i aby czerpała z nich jak najwięcej. Praca, a raczej zabawa z Kalinką to sama przyjemność, a dla nas też w pewien sposób „wyzwanie” aby być jeszcze lepszą opiekunką. Wydaje mi się, że Ona czasami więcej Nas uczy niż my Ją.

    • Olga pisze:

      Miło to czytać, bardzo dziękuję, ale w dłuższej perspektywie obawiam się, że konieczne będzie przedszkole integracyjne. Kalinka jako jedyna na tle grupy wymaga większej uwagi, jak słyszałam – nie zawsze uczestniczy w zabawach, gdy np. pokazywane są obrazki z daleka, czasami podchodzi bliżej, zasłania innym dzieciom. Ja jako mama jestem opieką i żłobkiem zachwycona, wiele razy to podkreślałam, ale teraz, gdy zaczynają się zabawy w grupie, a Kalinka nie widzi w dal jednak odstaje. „Zaczyna doskwierać” jest być może niefortunnym określeniem, ale w lawinie ostatnich wiadomości musimy przyznać, że normalna edukacja może okazać się niemożliwa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>