O nas


MVI_2094_1Nazywam się Olga Kostrzewska – Cichoń. Jestem mamą 5 – letniej Kaliny i  13 – letniej Karoliny. Mieszkam w Katowicach. Ten blog jest bardzo prywatny. Postanowiłam go stworzyć, by dać innym nadzieję, że dziecko mimo ciężkiej diagnozy i prognoz lekarzy może widzieć, nawet jeśli nie perfekcyjnie, to wystarczająco dobrze. Co to znaczy? Wciąż nie wiem. Wciąż walczę, by to”wystarczająco dobrze” oznaczało dla Kaliny w miarę łatwe poruszanie się, jazdę na rowerze (bo pewnie nie samochodem) edukację na dobrym poziomie. Nie poddajemy się i nigdy nie poddamy.

21 czerwca 2013 roku dowiedzieliśmy się, że nasza (wtedy pięciomiesięczna) córka Kalina nie będzie widzieć na lewe oko, prawe rokuje, ale bardzo słabo.

04 lipca 2013 roku dostaliśmy się na wizytę w Warszawie do profesora Marka Prosta, który dał nam nadzieję i postanowił operować lewe oko Kaliny.

15 lipca 2013 roku w Warszawie profesor przeprowadził skomplikowaną operację, którą w całości zrefundował NFZ.

01 września 2013 roku dostaliśmy się pod opiekę Fundacji Pomocy Niewidomym w Chorzowie, gdzie specjaliści pomagają nam rehabilitować wzrok Kaliny.

Dziecko, które miało być bardzo słabo widzącym dzieckiem, w zasadzie prawie niewidomym coraz lepiej rokuje, ale droga do tego nie jest łatwa. Gdybyśmy posłuchali lekarzy w jednym z największych specjalistycznych szpitali w Polsce – Klinice Okulistycznej na Ceglanej w Katowicach – lewego oka Kalina już by nie miała. Dziś widzi nim słabo, na poziomie ok. 5 %, ale WIDZI. Widzenie w prawym oczku lekarze oceniają na 25 %. Nie poddajemy się, wierzymy, że wzrok systematycznie będzie się poprawiał.

To historia determinacji, nadziei, ale też porażek, bez których często nie można iść dalej:-)

Zapraszam.

Polecam materiał o nas i o Kalince w Dzień Dobry TVN z dnia 9.12.2013

http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/kalinka-traci-wzrok-pomozmy-jej,108000.html#forum

 

 

6 odpowiedzi na „O nas

  1. Rodzice_karola pisze:

    Przeczytałam wszystko „od deski do deski” i bede czytać i czekać na wpisy. Sama kiedyś zaczęłam pisać ale skończyło się na notatkach w komputerze, nie wiem może mnie to przerosło. Nasz synek ma phpv lewego oczka, jest rownież po operacji i rożnych przejściach. Pozdrawiamy !

    • Olga pisze:

      Dziękuję:-) Takie wpisy motywują i dają siłę:-) Czytałam sporo Twoich komentarzy na forum GW, bardzo pomocne. Poznałam nick i bardzo się ucieszyłam:-) Siła w grupie, razem raźniej itd. Kalinka ma phpv w obu oczkach, lewe po operacji, ale wciąż nie wiemy ile z tego oczka odzyskamy, do tego dochodzą uszkodzone nerwy wzrokowe. Ale nie poddaję się, choć bywa ciężko. Ten blog ogromnie mi pomaga, ale wierzę, że może też pomóc innym. Mam też nadzieję, ze kiedyś da radość Kalince:-) Pozdrawiam.

  2. EwaS pisze:

    pozdrawiam, trzymam kciuki i póki jest nadzieja i można walczyć to jest tak WIELE :) a zwłaszcza jak są efekty, to serce rośnie :) Kalinka przesłodka do kochania, powodzenia!

  3. Aga pisze:

    Pani Olgo, bardzo proszę wyjaśnić w jaki sposób udało się Pani uzyskać refundację NFZ za operację przeprowadzoną u prof. Prosta. Jest to dla mnie niezmiernie ważne, gdyż mojego synka czekają 2 takie operacje w najbliższym czasie, ale niestety nie słyszałam wcześniej o tym aby NFZ refundował leczenie w prywatnych klinikach, a w takiej operuje przecież prof. Prost.

    • Olga pisze:

      Szczerze? Nic się nie udało, po prostu profesor od razu powiedział, że na te operację może być refundacja. Musiałam mieć skierowanie tylko. Nie pamietam co na nim miałam. Chyba operację siatkówki oka, która faktycznie się odklejała. Profesor operuje bardzo często w ramach NFZ. Wiem, że zdarzają się operacje, za które trzeba zapłacić, ale nie znam szczegółów. Chodzi najczęściej właśnie o szczegóły kontraktu z NFZ. Profesor operował naszą córkę w klinice, która miała podpisany taki właśnie kontrakt. W szpitalu poznałam zresztą ludzi, którzy podobnie jak my mieli refundację. Trudniej jest, gdy operacja ma być nagle. Nie wiem co jeszcze moge napisać – szczerze mówiąc szukając informacji o profesorze wyczytaliśmy, że prawie zawsze jest refundacja, ale NFZ różne rzeczy wymyśla, może być trudniej… nie wiem. W każdym razie u nas ta refundacja była czymść oczywistym, naturalnym wręcz.

Odpowiedz na „EwaSAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>