Ten blog jest dla mnie i dla Was. Jest mi do Was blisko:-)

Bałam się występu w telewizji. Naprawdę:-) Bałam się, bo wiem, jak telewizja upraszcza, spłyca, wyróżnia sensację. Tylko obecność profesora Prosta dawała mi nadzieję na poważną, merytoryczną rozmowę. Dziś rozpiera mnie radość, że byliśmy z mężem w Dzień Dobry TVN. Że opowiedzieliśmy o Kalince, phpv, rehabilitacji. To mocno prywatne – wiadomo, ale było warto. Każdy mail, który dostaję, komentarz na blogu, rozmowa utwierdza mnie w przekonaniu, że niepotrzebnie miałam wątpliwości. To było potrzebne. Nam – by podzielić się doświadczeniami, by pokazać, ze diagnoza lekarzy nie musi być wyrokiem! Ale też realnie ktoś na tym skorzysta. My sami też – bo maile pełne są porad. Wymiana doświadczeń w przypadku tak nowej, nieznanej choroby jak phpv jest ogromnie ważna. Jest tylko jeden mały problem. Przynajmniej na początku. Ja to za bardzo przeżywam:-) Choć z drugiej strony, co znaczy „za bardzo”? Tak mam i tyle. Ja od razu widzę oczami wyobraźni małego Witka, który ma 7 lat i fantastycznie sobie radzi w szkole i nie tylko. Widzę Karolka, a zwłaszcza jego mamę, która przechodziła tak wiele, a jej emocje były tak bliskie temu, co ja przeżywałam. Widzę Dorotę, która walcząc o jak najlepszy wzrok dla dziecka zaczyna studia optometryczne i projektuje pomoce wspierające domową rehabilitację wzroku. To jest niesamowite! Tak wielu rodziców, tak wiele wspaniałych historii. Bardzo dużo siły mi to daje. Mam nadzieję, ze ten blog będzie też platformą dla tych, którzy znajdują swój własny sposób na ułatwienie życia swym pociechom. Jak sobie przypomnę w jakim stanie emocjonalnym byłam w czerwcu, gdy dowiedziałam się o chorobie. Jak przepłakałam wrzesień, bo soczewki wypadały, a ja nie byłam w stanie uwolnić się od stresu z tym związanego. Teraz jestem w innym miejscu. Mam więcej energii, którą chcę przekuć w działanie, dzielić się tym. Ale z drugiej strony czuję, że przyjdą znowu ciężkie chwile. Tyle, że już będzie mi łatwiej przez nie przejść. Czuję, ze nie jestem sama w braku kasy na soczewki, w trudnościach, które pojawiają się w relacjach rodzinnych, w relacjach z mężem, dziećmi. To ludzkie i nie zamierzam się tego wstydzić. Już wiem po co jest ten blog. On jest dla mnie i dla Was. Spotykajmy się tu, by pogadać o doświadczeniach, pośmiać się, ale też ponarzekać i popłakać:-) Zapraszam Was z całego serca. Jest mi do Was blisko.

http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/kalinka-traci-wzrok-pomozmy-jej,108000.html#forum

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Ten blog jest dla mnie i dla Was. Jest mi do Was blisko:-)

  1. Rodzice_karola pisze:

    :-) a ja cieszę się, że jest miejsce gdzie ” możemy się spotkać „. Dzięki informacji w TV wiele osób z naszego otoczenia zrozumiało co to jest phpv i z jakimi problemami musimy się borykać oraz że „to wszystko” nie jest takie proste. Nie tylko środki finansowe, które są konieczne w rehabilitacji ale rownież siła rodziców, wytrwałość i nadzieja !

  2. Trzeciak pisze:

    Wyszło super, Olga:) Rzeczowo i przejmująco. Podejrzewam, że Karolinka i Kalinka (wraz z goldenem) kibicowały mamie i dlatego poszło tak dobrze;)

  3. Magdalena pisze:

    byłaś bardzo dzielna! wyszło profesjonalnie i rzeczowo.. wszystko było bardzo dokładnie powiedziane (jak na tak krótki występ TV) Przybliżyliście tą chorobę ludziom, daliście wskazówki które na pewno pomogą wielu rodzicom!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>