Ufff to mało powiedziane!

Piątek. Wreszcie. Co prawda przede mną pracujący weekend, ale najważniejsze, najtrudniejsze i to, czego najbardziej się bałam już za nami. Warszawa i pozytywna wizyta u profesora Prosta to raz. Ale wczoraj równie ważna, o ile nie ważniejsza rzecz – usg struktur mózgu Kalinki. Bałam się, zwłaszcza, że neurolog zwróciła ostatnio uwagę na małą główkę Tikulinki. Ale po badaniu wiemy, że wszystko jest w porządku. Ulga jaką czuję jest ogromna, fizycznie czuję się lżejsza. Mimo potwornego niewyspania nie czuję zmęczenia. Wczoraj w Krakowie po evencie naszego klienta wybili mi tylną szybę. Wspólnik zostawił torbę, myśleli, ze jest tam laptop. Przedłużyło to naszą wizytę, a ja zamiast położyć się spać o północy zasnęłam o 2.00. Ale najlepsze jest to, ze nie potrafię się tym faktem przejąć:-) Może lepiej, żeby mój mąż tego nie czytał:-)Ale to jest taki banał w porównaniu z tym dobrem, które się teraz dzieje…Nie mam kasy na tę szybę, pewnie trochę pojeżdżę z folią, ale co z tego…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Ufff to mało powiedziane!

  1. Rodzice_karola pisze:

    Bardzo sie cieszę że u Kalinki jest wszystko OK :-) i z każdym dniem będzie lepiej :-)
    Samochód – rzecz nabyta :-) najważniejsze są dobre wiadomości, które dają mnóstwo siły, nadziei i napędzają nas do działania i myślenia o „normalnym” życiu :-) Każdy mierzy swoimi problemami, ale nie wiem czemu ostatnio trafiam ciagle na zdjęcia, fora informacje o poważnie chorych dzieciach z wrodzonymi wadami lub „jakimś strasznym dziadostwem” i jak widze mojego usmiechnietego i fikającego nóżkami synka to myśle sobie – ” chłopie Ty z tego wyjdziesz „, inne rodziny, małe niczemu winne dzieciaki muszą tyle cierpieć, łzy same płyną i ta okropna złość i bezradność ….. Ile bym dała żeby zabrać „wyjątkowość” Karolka i dać ją samej sobie …..

  2. Trzeciak pisze:

    Może mówię to z perspektywy kogoś, kto posiada samochód liczący niemal tyle samo lat co ja (i ze skrzynią biegów spawaną przez trzech Chorwatów w garażu matki jednego z nich 😉 ale… kogo obchodzi szyba, skoro folia równie dobrze zasłania dziurę. Poczekaj aż Kalina Ci powie „Wypuście mnie na miasto to odkupię wam te święcone szyby”. 😉

  3. Estevez pisze:

    bedzie dobrze; keep it up gal 😉

  4. Magdalena pisze:

    co tam wybita szyba przy dobrych wieściach o Kalince :) nic nie powinno zakłócić tej radości ;p a pogoda ładna, świeci słoneczko, lekki wiaterek.. przynajmniej się dotlenisz w „nowej” wersji autka :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>